Żyjemy w XXI wieku, w każdym większym mieście gabinety dentystyczne zaczęły się pojawiać jak grzyby po deszczu. Mogłoby to świadczyć o tym, że w Polce nie ma zbyt wielu problemów z zębami – popyt na dentystów jest duży, to i zęby powinny być zdrowe, prawda?

Niestety nie jest to wcale takie oczywiste. Wciąż Polacy mają bardzo wiele problemów z zębami. Poziom higieny i edukacji jest niski, co przekłada się na zwiększone statystyki chorób jamy ustnej i zębów. Na podstawie wywiadu z dr Agatą Ocherzowską, który został przeprowadzony dla portalu kobieta.gazeta.pl postaramy się przybliżyć czytelnikom to, co się dzieje z polskimi zębami.

Dlaczego nie odwiedzamy gabinetów stomatologicznych dostatecznie często?

Na fotelu dentystycznym pani Agaty siadają ludzie z różnym stanem uzębienia. Zdarza się, że na wizytę przychodzą osoby w podeszłym wieku z całkowicie zdrowymi zębami, a kiedy indziej młodzi ludzie z fatalnym stanem uzębienia. Rekordzistami w obu kategoriach byli siedemdziesięciolatek, który miał wszystkie własne zęby bez ani jednego wypełnienia oraz szesnastolatka, która była zupełnie bezzębna. Dlatego różnice są duże i zależą one od wielu czynników.

Dużym problemem wśród naszych rodaków jest brak odpowiedniej profilaktyki. O zęby nie dba się od najmłodszych lat, przez co łatwo się psują. Bardzo wielu osobom brakuje zębów i nie dbają o to, aby uzupełnić ich brak. Nawet nie wiedzą jak bardzo jest to ważne. Skąd jednak biorą się te problemy z profilaktyką i w ogóle ze złym stanem uzębienia? Podwaliną wszystkiego jest po prostu strach. Gros Polaków boi się chodzić do dentysty. Boją się oni, bali się ich rodzice i dziadkowie. Strach był czymś naturalnym w czasach, gdy stomatologia nie była tak dobrze rozwinięta jak dziś. Niegdyś jedyną możliwością „leczenia” zęba było jego wyrwanie. Zazwyczaj wizyty dentystyczne były bolesne i nieprzyjemne. Czasy jednak się zmieniły, dzisiaj dentyści mają wiele możliwości, aby ratować poszczególne zęby.

Które zęby psują się najszybciej?

Najszybciej psują się zaniedbywane zęby. To jest powiedzmy „główna zasada”. Problem powstaje już za dziecka, gdy rodzice nie przykładają odpowiedniej wagi do nauki higieny oraz zdrowych nawyków. Wielu rodziców bagatelizuje sprawę dbania o zęby, sądząc że liczy się odpowiednia higiena jedynie zębów stałych. Jednak o zęby trzeba dbać w każdym wieku, a maluch musi wiedzieć jak bardzo jest to ważne. Zaniedbane zęby mleczne mogą być przyczyną chorób przyzębia i tym samym zębów stałych. Statystycznie wśród dzieci najczęściej psują się szóstki, które są pierwszymi wyżynającymi się zębami stałymi. Zęby te wyrzynają się w okolicach 6-tego roju życia i często są niedomywane przez dzieci. Z tego powodu dopiero wyżynający się ząb, który z natury w tym momencie jest bardzo wrażliwy na czynniki niszczące go, szybko zaczyna chorować na próchnicę.

Brak zęba to poważna sprawa

Wielu ludzi myśli, że ubytek zęba to nic takiego. Bez zęba można przecież żyć, prawda? Jednakże wyrwanie zęba jest ostatecznością i na dodatek bardzo inwazyjnym zabiegiem. Nie bez powodu dentyści starają się leczyć stałe zęby pacjentów, dopóki jest to tylko możliwe. Utrata zęba niesie za sobą szereg późniejszych problemów związanych ze zgryzem i układem kostnym szczęki bądź żuchwy.

„Co za różnica czy brak zęba uzupełni się od razu czy po kilku latach?” – myśli sobie niejeden Polak po stracie zęba. Jednakże różnica jest ogromna. Gdy w łuku zębowym pozostaje wolne miejsce, to zaczynają w tamtym miejscu postępować procesy erozyjne i patologiczne. Jest to związane z prostymi prawami fizyki. Na pozostałe zęby powstaje zwiększony nacisk podczas żucia i gryzienia. Starają się one rekompensować ubytek poprzez przemieszczanie się w jego kierunku. Z tego względu pomiędzy zębami zaczynają powstawać przerwy, zęby się przesuwają i wykrzywiają. Już brak trzech zębów w jednym łuku prowadzi do poważnych wad zgryzu. Taki stan rzeczy wpływa bardzo negatywnie na funkcje zębów, dodatkowo tworząc problem natury estetycznej.

Kość z której został usunięty ząb zaczyna szybko ulegać demineralizacji. Dlatego odwlekanie uzupełnienia zęba sprawia, że wstawienie go będzie coraz trudniejsze z biegiem kolejnych lat. Kości zaczyna ubywać w pustym miejscu po zębie i późniejsze wszczepienie implantu po kilku latach może być bardzo utrudnione bądź w ogóle niemożliwe.

Polacy muszą zmienić swoje priorytety

Polacy chcą dbać o zęby głównie ze względu na ich estetykę. Chcą mieć równe i białe, hollywoodzkie uśmiechy. A to nie o to chodzi w higienie. Zęby białe wcale nie oznaczają zębów zdrowszych. Zęby przede wszystkim muszą być funkcjonalne – mają służyć każdemu do przeżuwania pokarmów. Skupianie się tylko na ich zewnętrznym wyglądzie często nie idzie z utrzymywaniem ich w odpowiedniej higienie. Zdrowe zęby, to zęby czyste, które codziennie są odpowiednio szczotkowane i nitkowane, z których regularnie jest usuwana płytka nazębna i kamień.

Coraz częściej, dzięki edukacji, rodzice dbają o zęby swoich dzieci, jednak wciąż za mało. Wracając do przypadku bezzębnej szesnastolatki, co powinno być dla każdego ostrzeżeniem, nie można było przez długi czas pomóc tej dziewczynie. Dlaczego? Gdyż aby można było u niej zastosować stałe uzupełnienie wszystkich zębów musiała ona zakończyć swój okres wzrostu. Dopóki dziewczyna nie osiągnęła odpowiedniego wieku, jedyne co pani dr. Agata mogła zrobić, to wymieniać co jakiś czas wyjmowaną protezę.